CRYSTAR, przegląd łez i zagubionych dusz

CRYSTAR

Są gry wideo, które doskonale nadają się do ucieczki od świata rzeczywistego i wszystkich jego problemów, są też takie, które zmuszają do stawienia czoła jednym i drugim. W najlepszym wypadku po wzbogaceniu się o nową świadomość. Twórcy FuRyu wybrali prawdopodobnie drogę pośrednią: w rezultacie otrzymaliśmy grę ciekawą, z silnymi inspiracjami duchowymi i filozoficznymi, ale jednocześnie z jasnymi pomysłami na samą grę.

Jednak ogólne doświadczenie, które świadomie chcemy przewidzieć, powinno przekonać nie tyle miłośników zachodniej filozofii, co znawców japońskiej kultury i społeczeństwa; do tego stopnia, że główna bohaterka, Rei Hatada, należy do kategorii hikikomori, czyli osób, które z wyboru uciekły od konkurencyjnej i wymagającej logiki bardzo mało „społecznego” społeczeństwa, jakim jest społeczeństwo japońskie.

Jeśli wzbudziliśmy Twoją ciekawość, recenzja CRYSTAR dostarczy Ci wszystkich współrzędnych potrzebnych do oceny hipotetycznego zakupu.

Wątek czyśćcowy

Rei Hatada i jej siostra Mirai z niejasnych powodów znalazły się w świecie pozaziemskim. Przemienione w świecące motyle, ich duchy wędrują po czyśćcu, oczekując na przemianę lub przeniesienie; tylko ten, kto potrafi obudzić ich samoświadomość, może przywrócić im ciało fizyczne odpowiadające ich dawno utraconym odpowiednikom z prawdziwego życia. Szczególna więź łącząca obie siostry przyczynia się do osiągnięcia tego rezultatu, ale wkrótce sprawy komplikują się jeszcze bardziej. Tragicznym zrządzeniem losu Rei, przemieniona w wojowniczkę, by bronić siostry przed niebezpieczeństwami czyśćca, uderza i zabija tę ostatnią.

Nie wszystko jest jednak stracone, ponieważ dwa demony strzegące tego miejsca (pominiemy nazwy, ale każdy wróg, pomocnik i postać niezależna zazwyczaj ma jedną związaną z grecką filozofią i mitologią) proponują jej porozumienie. Rei Hatada będzie dla nich walczyć ze złymi miejscowymi stworzeniami znanymi jako Specter i Revenant, a opiekunowie w zamian przywrócą duszę Mirai, co może być korzystne dla obu stron. Po drodze nie ma żadnych większych zwrotów akcji, ale przynajmniej Rei nieoczekiwanie spotka trzech kolejnych wojowników Purgatorium, którzy dołączą do zabawy. Będziesz mógł zbadać ich pochodzenie, odkrywając motywy i historie, które doprowadziły ich do krainy poza śmiercią; każdy rozdział głównego wątku fabularnego ma tendencję do zawierania własnego zakończenia.

Podobała nam się równowaga między walkami na noże w czyśćcu a introspekcją głównego bohatera. Tak naprawdę głównym punktem programu jest jej mała sypialnia, której estetyki nie sposób nie docenić. Stąd Rei może kontaktować się ze swoimi „nowymi” przyjaciółmi i samymi demonami za pomocą smartfona, wchodzić do czyśćca za pomocą lustra, pogłaskać swojego psa (nigdy nie ufaj grom wideo, które nie pozwalają przytulać zwierząt), a przede wszystkim oczyścić Tormenty. A teraz możesz zapytać: czym są Tormenty? Opowiemy Ci o tym później.

Rozgrywka oparta na łzach (i mękach)

Na pierwszy rzut oka rozgrywka w CRYSTAR nie prezentuje żadnych oryginalnych pomysłów. Bohater przechodzi z jednego lochu do drugiego, zabijając wszystkich (dosłownie wszystkich) wrogów na ekranie – anonimowe demony z anonimowych poziomów, połączone między anonimowymi korytarzami. Nie ma tu nic, co mogłoby porwać włosy nawet w mechanice akcji: zapomnijcie o Devil May Cry, akcja jest, ale nie jest zaprojektowana tak, by zaspokoić bitwy z hordami wrogów. Lepiej jest podchodzić do nich pojedynczo (również dzięki kamerze) i korzystać z naprzemiennych combosów opartych na lekkich i ciężkich atakach. Umiejętności są powiązane z jednoczesnym naciskaniem przycisków (komenda R w połączeniu z A, B, Y, X), ale nawet w tym przypadku prawdopodobnie wybierzesz jedną i zawsze będziesz jej używać.

Bardziej interesujące są możliwości związane z łzami i udrękami. W praktyce kontynuowanie walki z wrogiem za wrogiem oznacza kumulowanie jego rozpaczy, a łzy doładowują specjalny pasek (wskaźnik łez). Po zakończeniu kumulacji główni bohaterowie będą mogli przywołać Mistycznego Strażnika, który przez pewien czas będzie walczył u ich boku, przeprowadzając dosłownie niszczycielskie ofensywy; pomyślcie o tym jako o znacznie uproszczonej wersji tego, co widzieliśmy lata temu w Łańcuchu Astralnym. To właśnie pokonani wrogowie zawsze dają ci Torment, czyli emocjonalnie zniszczoną część tego, co pozostało z ludzkiej duszy, ponieważ pokonane potwory to nic innego jak zepsute ludzkie dusze.

Podsumowanie

Tormenty same w sobie dają ci maltretowanie, ale zawsze warto je zbierać. Po powrocie do pokoju Rei możesz je oczyścić, zamienić w ulepszenia i wyposażyć. Co więcej, powiązane ze sobą Tormenty można łączyć, co prowadzi do tworzenia coraz bardziej przydatnych przedmiotów obronnych i ulepszeń. To najgłębszy aspekt komponentu fabularnego CRYSTAR, ale na poziomie dostosowywania do własnych potrzeb znajdziesz również wiele możliwości stylistycznych w garderobie bohatera. Niektóre z nich są bardziej wątpliwe niż inne.

Similar Posts